Ten sposób przedłużania rzęs charakteryzuje się doklejaniem kępek
sztucznych rzęs do skóry powieki, tuż nad linią naturalnych rzęs. Czas trwania zabiegu wynosi 30 - 45 minut, a efekt utrzymuje się 2 - 3 tygodnie w zależności od tego w jaki sposób dbamy o nasze nowe "PRZYJACIÓŁKI".
Ja osobiście dosłownie zakochałam się w tej metodzie przedłużania rzęs, którą stosowałam przez jakieś 2 lata non stop ! :)) Poczytałam trochę na ten temat tu i tam - wnioski: ludzie rozpisują się na temat, że to jest niby nie modna metoda, że może podrażniać, przynosić dyskomfort oku czy wywoływać alergie...osobiście nie zgadzam się z tym wszystkim. Uważam, że teraz ludzie wykonujący pracę kosmetyczki zachwalają pod niebiosa te metody, które oczywiście są w stanie przynieść im najwięcej $ rzecz jasna. Przez pierwszy dzień - dwa odczuwałam niewielki dyskomfort, ale to zjawisko uważam za normalne w końcu podczas tego czy innego zabiegu zachodzi ingerencja poprzez np. ciało obce w nasz organizm lecz skala odczucia w moim mniemaniu jest równa 1/5. Jeśli chodzi o sprawę uczulania ...ja jestem straszną alergiczką, dodatkowo cierpię na atopowe zapalenie skóry i jak to się miało do tej metody przyklejania rzęs w moim przypadku hymm ...żadnych problemów związanych z tymi dolegliwościami nie miałam. Jeśli chodzi o trwałość to w większości informacji spotkacie się zapewne z faktem iż rzęsy trzymają się do tygodnia, a ja wiem, że okres przez jaki będziecie mogły cieszyć się pięknym, uwodzicielskim i sexy spojrzeniem zależy od jakości używanego kleju - zdarzało mi się, że i po miesiącu czasu te rzęsy mi się trzymały na oku przy użyciu oczywiście kleju z najwyższej półki. Ostatnie co chciałabym napisać od siebie to fakt, że mam porównanie jeśli chodzi o przedłużanie rzęs metodą 1:1. Przedłużałam sobie też m.in. przy okazji bycia kogoś uczącego się przedłużania rzęs metodą permanentną (1:1),ale nie tylko - także w salonach.... wnioski: straciłam dużo szybciej zarówno rzęsy doczepiane jak i dużo swoich, problem z układaniem rzęs po 1 - 3 dniach od zabiegu, a jak mi taka źle ułożona rzęsa "weszła" do oka to dopiero masakra, a w przypadku kępek no nie spotkałam się z takim problemem, poza tym przy kępkach możemy codziennie, dodatkowo tuszować własne rzęsy tylko z głową i bez przesady.
To póki co tyle ode mnie, tyle jeśli chodzi o moje doświadczeni, o to co pamiętam z czasów kiedy przedłużałam rzęsy.... PAMIĘTAJMY JEDNAK IŻ KAŻDY ORGANIZM JEST JEDYNY W SWOIM RODZAJU I W INDYWIDUALNY SPOSÓB REAGUJE NA WSZELKIE INGERENCJE, TAKŻE DOPÓKI SAMI NIE ODWAŻYMY SIĘ SPRÓBOWAĆ ZROBIĆ CZEGOŚ PRZY SOBIE, DLA SAMEGO SIEBIE TO NIE JESTEŚMY W STANIE PRZEWIDZIEĆ JAKIE ODCZUCIA: POZYTYWNE CZY NEGATYWNE BĘDĄ NAM TOWARZYSZYŁY.